Czytelnicy, a w szczególności Czytelniczki, są zachwyceni najnowszą biografią Tomasza Cukiernika, prawnika, publicysty i autora jedenastu książek. Chodzi nie tylko o treść, ale i o formę książki – solidnie wydana, 512-stronicowa, szyta, w twardej oprawie, z kolorowymi ilustracjami w środku. Jej światowa premiera miała miejsce 26 października 2026 roku w Starochorzowskim Domu Kultury, czyli na Krajcoku – tam, gdzie Mirek Breguła się wychował.
Mirosław Breguła został dokładnie prześwietlony przez autora. Tomasz Cukiernik drobiazgowo, przez cztery lata zbierał informacje o swoim bohaterze, a następnie skrupulatnie opisał jego życie osobiste i artystyczne. Bez ściemniania, bez ukrywania rzeczy niewygodnych i bez stawiania pomnika. Nie jest to z pewnością hagiografia, a mocno osadzona na faktach opowieść o niezwykłym człowieku takim, jakim był. Z jego wzlotami i upadkami, z zaletami i wadami.
Prowadzący premierę dziennikarz Radia Katowice Wojciech Skowroński, zwrócił się do Tomasza Cukiernika:
Z taką dokładnością opisuje pan wszystkie wydarzenia w tej książce, że ja prawdę mówiąc, bałbym się, żeby pan o mnie napisał książkę…


Inni, którzy mieli okazje zapoznać się z tą biografią, również wskazują na rzetelność i obiektywizm, ogrom pracy, wysiłku i determinację oraz szacunek autora do bohatera.
A ten wielki artysta nie miał łatwego życia. Trudne dzieciństwo przełożyło się na ciężką dorosłość, choć były lata lepsze i gorsze. Był dobrym człowiekiem, ale jednocześnie wysoko wrażliwym, co z jednej strony w jakiś sposób procentowało i pomagało tworzyć, a z drugiej – mogło być jego przekleństwem, bo znacznie łatwiej było go zranić. Mirek był postacią tragiczną. W pewnym momencie swojego życia się pogubił, nawarstwiały się jego problemy i nie potrafił wydostać się z otchłani, co ostatecznie doprowadziło do jego zguby.
Przede wszystkim był jednak niezwykle utalentowanym muzykiem. Pisał muzykę, teksty i aranżował oraz śpiewał ponadczasowe piosenki, które odkrywane są przez kolejne pokolenia słuchaczy. Czy był muzycznym geniuszem? O to w jednym z rozdziałów książki spierają się osoby, z którymi na ten temat rozmawiał Tomasz Cukiernik.
Czytelnicy podkreślają, że biografię świetnie się czyta. „Wiele rzeczy się wyjaśniło, ale wiele też zakręciło mi w głowie. Czyta się fantastycznie. Polecam każdemu” – napisała jedna z pierwszych czytelniczek. Wiele osób, które znały Mirka osobiście, zauważa, że w książce znajduje się sporo wątków z jego życia, o których nie mieli pojęcia. „Wyjątkowa książka o muzyce, pasji i niezwykłej historii człowieka. (…) Warto sięgnąć po tę książkę i poznać tę historię!” – skomentował w mediach społecznościowych jeden z uczestników premiery. A ostatnie rozdziały wyciskają łzy.

Justyna Wiatrowska, od 29 lat fanka Mirosława Breguły, napisała:
»Mirek. Poeta dusz« to nie tylko biografia legendarnego lidera Universe – to także poruszająca podróż w głąb serca artysty, który potrafił ubrać w dźwięki najcichsze ludzkie tęsknoty. Trzymając w rękach tę biografię, ma się poczucie obcowania z historią niezwykłą, pełną światła, muzyki, ale też głębokiej, ludzkiej prawdy. To klucz do świata człowieka, który nie odbijał światła, lecz sam świecił na scenie i w sercach tysięcy fanów. Ta książka to literacki pomnik wrażliwości, talentu i skomplikowanego piękna, które Mirek Breguła nosił w sobie i którym tak szczodrze dzielił się ze światem
Książka nie jest tania, ale z pewnością warta jest tych pieniędzy. Ci, którzy kupili i przeczytali, już są entuzjastami tej interesującej biografii, a kolejni będą. Z autografem lub dedykacją wysyłkowo można ją nabyć na stronie autora www.tomaszcukiernik.pl, a Tomasz Cukiernik odwiedza kolejne miasta ze swoimi spotkaniami autorskimi. Wielu fanów Mirka Breguły ma nadzieję, że na podstawie tej książki po kilku nieudanych próbach w końcu zostanie zrealizowany pomysł nakręcenia biograficznego filmu fabularnego. Cukiernik już zapowiedział przychylną współpracę przy ewentualnej realizacji takiego projektu.

