Jason Newsted opowiedział ostatnio swojej walce z rakiem gardła. Muzyk przyznał, że choroba całkowicie zmieniła jego spojrzenie na życie i skłoniła go do powrotu na scenę.
Jason Newsted przeszedł w maju 2025 roku operację, podczas której usunięto m.in. migdałek oraz węzły chłonne. Jak podkreśla, nowotwór został wykryty stosunkowo wcześnie, a po około roku otrzymał informację, że jest wolny od choroby.
To było najbliżej śmierci, jak kiedykolwiek byłem
Jason przez długi czas nie informował publicznie o swojej chorobie – wiedziała o niej jedynie rodzina i najbliżsi przyjaciele. Dopiero gdy lekarze potwierdzili, że leczenie zakończyło się powodzeniem, zdecydował się o tym opowiedzieć.
Newsted przyznał, że doświadczenie choroby stało się jednym z powodów jego powrotu do intensywniejszego grania. W 2026 roku wyrusza bowiem w trasę ze swoim Chophouse Band – pierwszą oficjalną trasę tego projektu.
Kiedy jesteś w takiej sytuacji, zaczynasz patrzeć na wszystko zupełnie inaczej. To naprawdę postawiło mnie do pionu. Sposób, w jaki czuję się najbardziej żywy, to robienie muzyki tak głośno, jak tylko się da, i darcie się na całe gardło. Nie obchodzi mnie, czy patrzy na mnie zero osób, dziesięć tysięcy czy ktokolwiek w Moskwie. Nadal robię to tak samo
Choroba wpłynęła również na jego głos. Newsted zauważył, że po operacji brzmi on inaczej – bardziej w kierunku charakterystycznej barwy Toma Petty’ego – ale zamiast traktować to jako problem, postanowił wykorzystać nową sytuację artystycznie.
Mam teraz inny głos i naprawdę zaczyna mi się to podobać
Newsted nie ukrywa, że doświadczenie choroby dało mu nową energię do działania.
Wiele się z tego nauczyłem. Nie zamierzam już pozwolić, żeby cokolwiek mnie powstrzymało
Cały wywiad Jasona Newsteda dla Heavy Consequence można obejrzeć poniżej:





