Nowości basowe NAMM i Musikmesse cz.I

31 marca 2010 | 12:44

Zapraszamy na krótki przegląd nowości i ciekawostek basowych, jakie miały swoją premierę na targach muzycznych NAMM 2010 i MusikMesse 2010. Na uwagę zasługuje fakt coraz bardziej pieczołowicie pielęgnowanych tradycji (kolejne rocznicowe reedycje i premiery) basowych klasyków i miniaturyzacja, której nie przeszkadza ładowanie prawdziwych lamp do mikrowzmacniaczy.

Yamaha Super BB Bass to zmodyfikowana wersja znanej serii BB, której użytkownikami są Billy Sheehan, Nathan East, Michael Anthony. Poza zdecydowanie rockowym zacięciem wiosła posiada ono trzyczęściowy olchowy korpus, pięcioczęściowy, klonowo-mahoniowy gryf, niklowo-srebrne siodełko, technologię ARE („postarzanie” drewna – po raz pierwszy w instrumencie elektrycznym) oraz IRA (sztuczne rozegranie nowego instrumentu).

Peavey VB Cabinets to absolutnie nowe kolumny basowe, przede wszystkim stworzone dla lampowch wzmacniaczy basowych Peavey VB-3. Nowe paczki VB-215, VB-115, VB-410oraz VB-210 oferują od 700 do 1400 W, a zastosowane głośniki to dziesięciocalowe, ceramiczno-magnetyczne specjalne konstrukcje Peaveya lub piętnastocalowe klasyczne Black Widows.

Głowa VB-3 to z kolei „pełna lampa”, z rozbudowana korekcją, również graficzną, kompresorem i filtrami Presence oraz Resonance. Jej nowoczesny wizerunek potęguje zimno-niebieska iluminacja panelu przedniego. Doskonale zagadają one na pewno z nowiutkim basem PXD Void, skierowanym do miłośników muzyki metalowej.

Ampeg zaproponował dwa nowe modele wzmacniaczy z serii SVT-PRO. Są to SVT-7PRO, SVT-8PRO. Pierwszy z nich oferuje pięciopozycyjną kontrolę tonów średnich, nożną aktywację pętli efektów oraz pokładowy kompresor. Drugi to najmocniejszy do tej pory wzmacniacz Ampega, oferujący 2500 W mocy i niską wagę. Preampy w obydwu urządzeniach są „napędzane” lampami JJ 12AX7.

Fender zachwycił swoich fanów kolejną reedycją kultowego modelu JazzBass ’60, czyli pierwszego „jazza”, jaki w ogóle był produkowany. Nazywa się on 50th Anniversary Jazz Bass i wygląda naprawdę ślicznie. Posiada on indywidualny charakter osiągnięty przez połączenie cech gitar z kilku okresów produkcji. Z lat 60. mamy wykończenie, logo na główce, chromowany mostek i osłony pickupów; z lat 70. – podstawkę pod kciuk i pozycję pickupu pod mostem. Współczesny akcent to solidny mostek i grafitowe pręty napinające. Na pewno doskonale będzie współpracować z nowymi combami Fender Rumble, które teraz oferują nawet 350 W mocy!

Artykuł ukazał się w Magazynie TopGuitar, numer Kwiecień 2010.

Tagi: , , , , ,