De Gier BeBop w rękach największych

15 grudnia 2010 | 12:58

Pewnie niewielu polskich czytelników zna tę niemiecką markę, ponieważ do niedawna funkcjonowała ona wyłącznie w świadomości niezbyt licznej grupy holenderskich gitarzystów i basistów. Sytuacja zmieniła się niedawno, gdy na portalu YouTube pokazały się cztery filmy z Richardem Boną, grającym w swoim niepowtarzalnym stylu na tych właśnie instrumentach. Okazuje się, że Richard stał się oficjalnym endorserem tej marki i jest to najświeższa nowość w jego basowym arsenale. Żeby było ciekawiej, wcześniej jedną basówkę z serii BeBop wziął w posiadanie Marcus Miller, wyrażając się o niej bardzo pochlebnie.

De Gier BeBop to kolejna reinterpretacja klasycznego kształtu i konstrukcji Fendera Jazz Bass. Zgodnie z tym idiomem posiada ona olchowy korpus, klonową szyjkę i palisandrową podstrunnicę oraz menzurę długości 34 cali. Equalizacja współpracująca z dwoma singlami w układzie J–J jest pasywna, ale na zamówienie firma montuje specjalny, aktywny regulator (czwarty potencjometr) o nazwie Fatboost, który działa jak filtr podbijając „low-end” o 3 dB. Dzięki temu odczuwalnie, ale bez nachalności pogrubimy i zaokrąglimy nasze brzmienie.

W przyszłości będą możliwe opcje z jesionem bagiennym, innymi kolorami lakierów i wykończeniami. Marka na razie nie posiada dystrybucji w Polsce.

Producent: www.degierguitars.com

Tagi: , , ,