Basowe dziewczyny w siedzibie Warwicka

8 maja 2013 | 12:09

To pierwsza tego rodzaju wizyta żeńskiej części basowego światka u niemieckiego producenta instrumentów muzycznych Warwick. Założyciel i właściciel firmy Warwick, Hans-Peter Wilfer, zaprosił grupę 15 holenderskich basistek do siedziby firmy w Markneukirchen.

Wszystko zaczęło się od artykułu o wielbicielkach niskich rejestrów opublikowanego w holenderskim magazynie branżowym „De Bassist”. Po przeczytaniu tekstu zatytułowanego „Holenderskie divy basu” załoga Warwicka od razu stwierdziła, że tak silna grupa kobiet aktywnie działających w zdominowanym przez mężczyzn środowisku to zjawisko wyjątkowe i zasługujące na wyróżnienie. Dlatego wspólnie z kierownictwem czasopisma zorganizowano wycieczkę 15 basowych dam do siedziby Warwicka w Niemczech.

Panie przyjechały po dziewięciu godzinach jazdy w czwartek 2 maja, by wspólnie z pracownikami Warwicka usiąść do powitalnej kolacji w hotelu Alpenhof. Cały piątek spędziły na zwiedzaniu nowoczesnej linii produkcyjnej Warwicka i Framusa oraz muzeum instrumentów muzycznych, znajdującego się również w Markneukirchen. Poza tym każda z nich mogła do woli ogrywać basy i wzmacniacze, których niezliczona ilość znajduje się w kwaterze głównej Warwicka. Po kolejnym wieczorze i noclegu w hotelu, przyszedł czas na pożegnanie z mlekiem i miodem płynącą krainą niskich dźwięków. Dziewczyny ruszyły w drogę powrotną do Holandii w sobotę 4 maja, zabierając ze sobą masę basowych historii i muzycznych wspomnień.

Ekipa Warwicka bardzo cieszy się z udanej wizyty 15 bogiń basu i zapewnia, że będzie wspierać ruch feministyczny w dziedzinie niskich częstotliwości, mając jednocześnie nadzieję, iż nie była to ostatnia tego typu impreza w Markneukirchen.

warwick bass girls

Tagi: